Najtrudniej radzą sobie na home office Baby Boomersi, przyzwyczajeni do pracy zespołowej i świetnie radzący sobie w dużych firmach. Przyzwyczajeni są do tego, że ktoś im organizuje pracę, teraz muszą to robić sami. Starsi pracownicy nie są też zbyt obyci z nowymi technologiami i na tym tracą. Za to mają lepsze warunki, by pracować z domu. Zwykle mieszkają w większych, komfortowych mieszkaniach, gdzie mają osobny pokój do pracy.
Młodsze pokolenia dużo lepiej funkcjonują w pracy zdalnej. X, Y, Z to najczęściej ludzie dobrze zorganizowani i zawodowo samodzielni. Nie ma dla nich różnicy między realem a wirtualem, ale zdarza się, że wciąż mieszkają z rodzicami lub sublokatorami i praca zdalna w domu, gdzie jest kilka osób, może być trudniejsza.
Praca zdalna generalnie zadziałała na tę krótką metę, czyli pierwsze półrocze, ale wciąż nie wiemy jakie będą jej efekty za rok. To zbyt krótki czas, by mówić o nawykach. Wychodzenie do firmy wymagało od nas zadbania o siebie, organizacji czasu. Z pewnością home office dla firm, gdzie ważna jest praca zespołowa i częsty kontakt, może być trudny.



