W pułapce negatywnych automatycznych myśli
Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się powiedzieć do samego siebie „Jestem beznadziejny, nic nie potrafię” albo „ludzie pewnie myślą, że jestem kompletnym głupkiem”? Czy dodatkowo towarzyszył Ci wtedy smutek, strach bądź lęk? Takie stwierdzenia to nic innego jak negatywne automatyczne myśli (NAM), które rodzą się w Twojej głowie w odpowiedzi na stresujące, zagrażające sytuacje. Jak stawiać czoła negatywnym automatycznym myślom? W jaki sposób ich zwalczanie może poprawić jakość Twojego życia oraz zdrowia psychicznego? Sprawdzamy!
Historia z życia wzięta
No nie! To dopiero mój drugi tydzień w nowej firmie, a ja nawet nie potrafię zrobić dobrego, pierwszego wrażenia… Za każdym razem to samo! - powiedziała zrezygnowana Ania. Naprawdę nie wiem, co jest ze mną nie tak… Przecież mam doświadczenie, wykonywałam już podobne prezentacje milion razy, dlaczego więc popełniłam tak duży błąd? To było straszne uczucie, kiedy wszyscy moi współpracownicy zaczęli śmiać się z tego, co napisałam na prezentacji. Trzeba nie mieć mózgu, żeby zrobić coś takiego… Na pewno pomyśleli, że jestem kompletnym głupkiem, który dostał posadę przez przypadek. A mój sposób prezentowania? To wołało o pomstę do nieba! Byłam cała czerwona, trząsł mi się głos, a kropelki potu spływały po mojej twarzy. Nie wiem dlaczego tak się stało, ponieważ w mojej zeszłej pracy takie prezentacje były dla mnie bułką z masłem. A teraz? Ogarnął mnie strach, lęk, miałam wrażenie, że zaraz zemdleję. Jestem pewna, że wszyscy w sali to zauważyli i pomyśleli, że jestem osobą nieprofesjonalną… Przegrałam. Na pewno zostanę zwolniona. Dodała Ania.
A co o całej sytuacji uważa Hubert, współpracownik Ani, który miał okazję wysłuchać jej prezentacji?
Jestem pod wrażeniem tego, jak Ania dobrze przygotowała się dzisiejszej prezentacji. Jej wiedza oraz doświadczenie bardzo mi zaimponowały. Jestem pewien, że nie znalazła się u nas przez przypadek. Ania miała małe potknięcie przy jednym punkcie, ale zagadnienie, które omawiała było naprawdę ciężkim orzechem do zgryzienia i szczerze mówiąc, myślę, że sam popełniłbym podobny błąd. Musimy pamiętać, że Ania jest nowym pracownikiem, nie zna nas jeszcze dobrze - swoich współpracowników - dlatego myślę, że jej błąd wynikał ze stresu oraz chęci jak najlepszego zaprezentowania się. Uważam, że Ania odniosła dziś duży sukces i nasz szef na pewno doceni jej starania oraz profesjonalizm.
Historia Ani jest najlepszym przykładem tłumaczącym, w jaki sposób działają negatywne automatyczne myśli. Pojawiają się one jak grom z jasnego nieba, niczym nieproszeni goście, na skutek wydarzenia, sytuacji, dźwięku, zapachu czy doznania fizycznego. NAM służą do interpretacji tego, co się właśnie zdarzyło - nie są więc faktami, a jedynie złudzeniem. Są krótkie i ulotne, niczym chmury, które pojawiają się na niebie, aby za kilka sekund zniknąć.
To, co charakteryzuje NAM to ich wiarygodność, szczególnie jeśli towarzyszą nam silne emocje - kiedy nie zdaliśmy ważnego dla nas egzaminu bardzo często myślimy sobie „no tak, jestem kompletnym głupkiem, na pewno nic nie osiągnę w życiu skoro nie mogę zaliczyć tak prostego testu!” Taka myśl jest jedynie interpretacją, a nie faktem. Jeden oblany egzamin nie świadczy o tym, że nie osiągniemy nic w życiu oraz nie definiuje nas jako człowieka.
Rodzaje negatywnych automatycznych myśli:
Katastrofizacja
Jesteś pewny/a, że jeśli coś zrobisz źle Twój cały świat się zawali. „Jeśli nie zdam tego egzaminu na pewno obleję studia i nigdy nie znajdę sobie dobrej pracy!”
Przepowiadanie przyszłości
Jesteś pewny/a, że to, co przyniesie przyszłość na pewno nie będzie niczym dobrym. „To się na pewno nie uda”, Po co mam to robić, skoro i tak nic z tego nie wyjdzie?”
Uogólnianie
Uważasz, że jeden błąd bądź niepowodzenie ma wpływ na całe Twoje życie oraz jest wzorcem rzeczywistości. „Nie zdałem egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem. Jestem beznadziejny i bezużyteczny!”
Personalizacja
Uważasz, że wszystko co złe, jest Twoją winą. Nie bierzesz pod uwagę wpływu innych ludzi oraz okoliczności. „Dziś spóźniłem się na ważne spotkanie, ponieważ stałem w korku prawie godzinę. Czy ja nawet nie potrafię dotrzeć do pracy na czas?”
Niesprawiedliwe porównania
Myślisz, że jesteś wyjątkową jednostką, jednak w negatywnym tego słowa znaczeniu. Tworzysz swoją własną definicję rzeczywistości, a jeśli do niej nie pasujesz uważasz się za gorszego. „Czemu tylko ja tak mam, że się tak okropnie czerwienię jak rozmawiam z nowo poznaną osobą? Dlaczego innych to nie spotyka, tylko cały czas mnie? To jest upokarzające!”
Na polu walki z NAM…
…czyli jak wyłączyć autopilota i przejąć kontrolę nad negatywnymi automatycznymi myślami?
Model ABC Ellisa
Model ABC Alberta Ellisa jest jednym z najczęściej używanych narzędzi pomocnych w zwalczaniu negatywnych myśli automatycznych w terapii poznawczo-behawioralnej. Można go jednak z powodzeniem stosować samodzielnie, bez pomocy terapeuty. Jak? Podpowiadamy:
Na początku rozszyfruj co kryje się w skrócie ABC:
A - sytuacja, zdarzenie aktywujące (Activating event)
B - przekonania, myśl automatyczna, interpretacja sytuacji (Believs)
C - konsekwencje naszych myśli, emocje, reakcje fizjologiczne (Consequences)
Za każdym razem, kiedy stajesz twarzą w twarz ze stresującą, ciężką, problematyczną dla Ciebie sytuacją weź kartkę papieru i opisz dokładnie co się stało (A). Następnie zapisz, jaka myśl pojawiła się w Twojej głowie w danej sytuacji (B). Tą myślą jest zazwyczaj Twoje błędne, wyuczone przekonanie, irracjonalna interpretacja rzeczywistości. Następnie zapisz jakie emocje spowodowała w Tobie dana sytuacja (C) czy może odczułeś pewne reakcje fizjologiczne, np. przyspieszone bicie serca czy ból brzucha?
Kiedy już będziesz miał/a przed sobą dokładnie opisaną sytuację spróbuj spojrzeć na nią z dystansem. Zastanów się:
• Czy Twoja reakcja jest współmierna do zaistniałej sytuacji?
• Co doradziłbyś swojemu przyjacielowi?
• Czy faktycznie to, co się stało, jest Twoją winą, a może inni ludzie bądź czynniki zewnętrzne również miały na to wpływ?
• Czy to, co myślę na swój temat jest faktem, czy tylko myślą, irracjonalną interpretacją rzeczywistości?
• Czy znowu nie wpadłem w pułapkę swoich myśli?
• Czemu jestem dla siebie taka srogi?
• Dlaczego jedna sytuacja, potknięcie, błąd ma przekreślić moją osobę?
• Co mówi o mnie dana sytuacja?
Spróbuj odpowiedzieć na powyższe pytania. Pomogą Ci one zweryfikować irracjonalne myśli, zyskać nową perspektywę a przede wszystkim świadomie zastanowić się nad tym, czy to, co właśnie pojawiło się w Twoim umyśle, jest faktem, czy tylko błędną interpretacją danej sytuacji?
NAM wynikają z wyuczonych schematów poznawczych oraz kluczowych przekonań, które nabywamy głównie w dzieciństwie, dlatego praca z nimi może być pracochłonna. Warto jednak podjąć wysiłek, aby poprawić jakość własnego życia. Zachęcamy Was do wypróbowania modelu ABC Alberta Ellisa.
Trzymamy za Was kciuki! :)
Pomoc w kryzysie zdrowia psychicznego, czyli o Pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego
Do kogo z kryzysem? Psychiatra, psycholog, psychoterapeuta? U kogo najlepiej szukać pomocy doświadczając załamania zdrowia psychicznego? Od czego zacząć?
Poranne spacery, śpiewanie, czytanie książek, gimnastyka, medytacja, przebywanie wśród kojąco działających ludzi, uspokajające techniki oddechowe, dbanie o sen, robienie sobie przyjemności, realizowanie swoich pasji, notowanie miłych zdarzeń, skupianie się na trwającej właśnie chwili, prace w ogrodzie, chodzenie po górach, żeglowanie – sposoby dbania o zdrowie psychiczne można mnożyć bo każdy ma swój zestaw rzeczy, które przynoszą przyjemność czy uspokajają. Co jednak dzieje się, kiedy zdrowie psychiczne zaczyna nam poważnie szwankować? Objawy tego mogą być bardzo różnorodne, jak problemy ze snem, nadmierny apetyt albo jego brak, przedłużające się odczuwanie smutku, skoki nastroju, rozdrażnienie, kłopoty z koncentracją i pamięcią, nadwrażliwość na dźwięki czy światło, bóle głowy, stawów, pleców, odczuwanie lęku, ataki paniki to chyba najczęstsze objawy kryzysu psychicznego. Osoby, które doświadczają załamania psychicznego mogą częściej sięgać po alkohol, podejmować ryzykowne decyzje, wchodzić w toksyczne relacje, pozwalać siebie źle traktować. Kryzys może też wiązać się z obniżoną odpornością, częstymi przeziębieniami.
Mówi się, że pierwszą pomocą jest rozmowa, że w kryzysie jest jak masaż serca, kiedy ono staje. Już samo opowiedzenie o swoich problemach przynosi ulgę. Czasem dochodzi do sytuacji, że tę rozmowę warto przeprowadzić ze specjalistą. Lepiej to zrobić niepotrzebnie niż zbagatelizować to, co niepokoi, bo kryzysy zdradliwie lubią się pogłębiać. Każda duża miana w zachowaniu i funkcjonowaniu może mieć oznaczać problemy ze zdrowiem psychicznym.
Szukanie pomocy można zacząć od wizyty u internisty. Rozmowa z lekarzem pierwszego kontaktu pomoże spojrzeć na niepokojące objawy z dystansu. Może on przepisać leki nasenne, może dać skierowanie na psychoterapię lub zalecić wizytę u psychiatry. W tym przypadku skierowanie nie jest potrzebne.
Lekarz psychiatra
Zwykle pierwsza wizyta trwa przynajmniej 40 minut. Podczas rozmowy zostaniemy zapytani, o to co nas do lekarza sprowadziło, jakie objawy nas niepokoją. lekarz psychiatra – jego głównym zadaniem jest ustawienie farmakologicznego wsparcia, dobranie odpowiednich leków i ich dawek. Każdy inaczej reaguje na lekarstwa, nawet przy podobnych objawach, dobranie leków może więc być długotrwałym procesem. Lekarz będzie starał się je tak wybrać, żeby nie tylko opanować objawy kryzysu ale też, żeby nie wywoływały skutków ubocznych. Dlatego, jeśli wraz z zażywaniem leku, pojawią się jakieś nowe problemy (na przykład senność, duży apetyt, problemy ze skórą, spadek libido) należy to zgłosić lekarzowi podczas najbliższej wizyty. Wszystkie zmiany w przyjmowaniu leków trzeba z nim skonsultować. Raptowne odstawianie leków jest szokiem dla organizmu i może doprowadzić do zaostrzenia kryzysu. Psychiatra ponadto stawia diagnozę – nazywa terminem medycznym objawy, z którymi zgłasza się do niego pacjent. Może skierować na dodatkowe badania, dać skierowanie na psychoterapię, skierować na oddział całodobowy albo dzienny. Może wystawić zwolnienie, jeśli z powodu kryzysu nie jesteśmy w stanie pracować albo potrzebna jest przerwa w nauce. Do psychiatry niepotrzebne jest skierowanie.
Psycholog
Wesprze w przejściu przez kryzysowy moment, postawi diagnozę psychologiczną, która pomoże określić osobie korzystającej ze wsparcia mechanizmy radzenia sobie, wzorce funkcjonowania, jej mocne i słabe strony.
Psychoterapeuta
Może być pomocny w podniesieniu poczucia własnej wartości, poprawieniu relacji z ludźmi, poradzeniu sobie z problemami rodzinnymi, otworzeniu się na swoje emocje. Dzięki psychoterapii można zmienić swoje nastawienie do problemów tak, żeby móc łatwiej je rozwiązywać lub sprawić, żeby były mniej dotkliwie odczuwane. Pomoże uświadomić sobie jakimi mechanizmami i uczuciami kierujemy się podejmując decyzje, mające dla nas złe konsekwencje. Psychoterapeuta może wspierać w ramach psychoterapii indywidualnej, grupowej lub rodzinnej. Zaletą terapii grupowej i rodzinnej jest to, że można spojrzeć na problem z różnych perspektyw i udzielać sobie wzajemnego wsparcia.
Terapeuta środowiskowy
Zajmuje się tworzeniem i rozwijaniem sieci wsparcia dla pacjenta między innymi poprzez pomaganie jego rodzinie w tworzeniu z nim dobrej relacji i edukowanie otoczenia pacjenta w kwestiach dotyczących jego choroby. Prowadzi interwencje środowiskowe, co oznacza, że pomaga w rozwiązywaniu nagłych problemów pacjenta. Prowadzi trening umiejętności społecznych, pomagając wrócić pacjentowi do życia społecznego, zachwianego przez kryzys. Wspiera pacjenta w powrocie do pracy lub nauki. Pomaga pacjentowi określić mocne strony i oprzeć się na nich w procesie zdrowienia.
Asystent zdrowienia
Asystent zdrowienia to osoba, która ma doświadczenie kryzysu psychicznego, opanowała go korzystając między innymi z terapii i przeszła szkolenie przygotowujące do roli wspierania osoby doświadczającej kryzysu i jej otoczenia. Jego rola opiera się na towarzyszeniu pacjentowi w zdrowieniu, wspieraniu go, dzieleniu się własnym doświadczeniem kryzysu psychicznego i zdrowienia.
Pomoc w przypadku załamania zdrowia psychicznego można dostać w Poradniach Zdrowia Psychicznego, Centrach Interwencji Kryzysowej i w Centrach Zdrowia Psychicznego, które powstają w ramach transformacji leczenia psychiatrycznego w Polsce. Tak żeby rozwijać leczenie blisko domu, szybkie i przyjazne, o ile to tylko możliwe bez konieczności hospitalizacji.
Natychmiastowa, bezpłatna, jak najlepiej dostosowana do potrzeb, włączająca w terapię bliskich, niedaleko domu – to cechy pomocy, jaką można dostać w Centrum Zdrowia Psychicznego. Nie ma kolejek ani zapisów na konsultację. Wystarczy przyjść do Punktu Zgłoszeniowo Koordynacyjnego (PZK), czynnego od poniedziałku do piątku w godz. 8-18, by czekający w nim specjalista na podstawie rozmowy z osobą zgłaszającą się po wsparcie zaproponował wstępny plan działania.
W planie leczenia mogą znaleźć się wizyty u psychiatry, psychoterapia indywidualna lub grupowa, psychoterapia rodzinna, opieka domowa, oddział dzienny, łóżka kryzysowe na oddziale całodobowym.
Z pomocy w Centrum Zdrowia Psychicznego mogą korzystać osoby dorosłe mieszkające na terenie jego działania. Liczy się miejsce zamieszkania a nie zameldowania.
Do centrum, można udać się z każdym problemem o podłożu psychicznym. Można zgłosić się po wsparcie po leczeniu psychiatrycznym w szpitalu, posiadając już diagnozę psychiatryczną ale też doświadczając załamania związanego z utratą pracy, rozstaniem, życiem w permanentnym stresie lub mierząc się z innymi trudnymi sytuacjami. Na konsultację można przyjść doświadczając bezsenności, kłopotów z trawieniem, skoków nastroju, bólów głowy, problemów z koncentracją i pamięcią czy innych objawów mogących świadczyć o załamaniu zdrowia psychicznego. Kryzysy psychiczne nie muszą być związane z tym, co się dzieje w życiu, mogą też wypływać z wrażliwości osoby, która doświadcza załamania zdrowia psychicznego.
Zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia psychicznego do bezpłatnej pomocy mają prawo nieubezpieczone osoby doświadczające kryzysu psychicznego. Mają też one prawo do refundowanych leków i bezpłatnego leczenia całodobowego w szpitalu.
W przypadkach pilnie wymagających pomocy realizacja planu leczenia musi zacząć się nie później niż w ciągu 72 godzin a często rusza szybciej. Do przypadków pilnych zalicza się zaburzenia psychotyczne bez nasilenia objawów samobójczych, ale wymagające leczenia oraz myśli samobójcze bez tendencji.
Do Punktu Zgłoszeniowo Koordynacyjnego można przyjść z bliską osobą. Można tu też się zgłosić po poradę, jak działać, kiedy ktoś z bliskich doświadcza kryzysu psychicznego.
W dni ustawowo wolne od pracy oraz poza godzinami działania Punktu Zgłoszeniowo Koordynacyjnego pomoc można dostać na izbie przyjęć szpitala psychiatrycznego lub szpitala ogólnego z oddziałem psychiatrycznym. Jest tam dostępna całodobowo we wszystkie dnia tygodnia.
Więcej informacji na temat Centrów Zdrowia Psychicznego można znaleźć na stronie www.czp.org.pl i na profilu na Facebooku Pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego
Centra działają w ramach programu pilotażowego Centrów Zdrowia Psychicznego powołanego i nadzorowanego przez Ministra Zdrowia a finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jego realizację rozpoczęto w 2018 roku.
Obecnie w Polsce działają 33 Centra Zdrowia Psychicznego. Pilotażowy program ma być realizowany do końca 2022 roku tak, by przygotować systemową reformę objęcia pomocą centrów wszystkich mieszkańców Polski. Do końca 2028 roku Centrum Zdrowia Psychicznego ma działać w każdym powiecie, w każdej dzielnicy dużych miast. Potrzebne są tylko odpowiednie, wspierające reformę decyzje polityków.
Sprawieniu, żeby rozwijał się Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego służy III Kongres Zdrowia Psychicznego, który odbędzie się 7 czerwca w Warszawie. Nie jest konferencją naukową, a ruchem oddolnym tworzonym wspólnie przez profesjonalistów, osoby z doświadczeniem kryzysów psychicznych oraz ich rodziny i bliskich. Hasło tegorocznego kongresu to: Od instytucji do środowiska - dostępność i szacunek. Jego dwa główne tematy to „Od pacjenta do osoby” – reforma psychiatrii dorosłych i „Czy mamy jeszcze czas?” – reforma psychiatrii dzieci i młodzieży. Będę towarzyszyły mu liczne webinaria online przed i po kongresie poświęcone rozmaitym tematom związanym ze zdrowiem psychicznym - dostępne na żywo na profilu na fb Fundacja eFkropka
Aktualne informacje o kongresie można znaleźć na stronie: kongreszp.org.pl
Co się kryje w kobiecej głowie? Rozmowa Sandry Hajduk z Magdą Lamparską, Olgą Bołądź i Jowitą Radzińską z Fundacji Gerlsy
Co wzrusza kobiety? W jaki sposób mogą mówić głośno o sprawach dla nich ważnych? O tym wszystkim rozmawia Sandra Hajduk z Olgą Bołądź, Magdą Lamparską i Jowitą Radzińską, czyli niesamowicie inspirującym trio z fundacji Gerlsy!
Sandra Hajduk: Magda, z czym się je te Gerlsy? O co dokładnie chodzi w Waszej fundacji?
Magda Lamparska: To jest takie pytanie z czym się je Gerlsy, jakby Gerlsy były jakąś zakąską, a one są daniem głównym. Gerlsy to nasza przestrzeń, którą stworzyłyśmy żeby mówić o sprawach, które są dla nas, kobiet, ważne, które nas bolą i dotykają, wzruszają, zastanawiają. Nasza działalność trwa już 5 lat, z czego jestem bardzo dumna. Chcemy zmieniać świat i wierzę, że Gerlsy mają taką super moc i razem możemy więcej.
Jowita Radzińska: Podejmujemy różne działania, ale punktem wyjścia jest dla nas film, serial i scenariusz, jako forma wyrazu. Chcemy też, tak jak Magda powiedziała, dawać głos, czyli dawać możliwość kobietom, aby opowiadały tzw. HERstorie. Bardzo nam zależy na tym, żeby w kinie czy serialu pojawiały się historie, w których kobiety są nie dodatkiem, uzupełnieniem, tłem czy drugoplanową rolą stereotypowej matki czy żony. Oczywiście, to są ważne kobiece role, ale chcemy, żeby kobiety o nich opowiadały w sposób dla nich ważny i autentyczny, żeby mówiły własnym głosem. To jest nasz punkt wyjścia, ale nie chcemy się do tego ograniczać. Zaczynamy w tym roku mocniej działać z warsztatami rozwojowymi, ponieważ chcemy dawać kobietom realne wsparcie. Okazja, przy której teraz się spotykamy, czyli kampania #wKobiecejGłowie, też jest częścią tego wsparcia. Planujemy różne działania – jednym z nich jest notes rozwojowy, nad którym zaczęłyśmy niedawno pracować. Ważne jest dla nas, aby nasze działania wykraczały poza bańkę środowiskową, w której żyjemy, co ułatwia online.
Chcemy dzielić się naszym doświadczeniem, wsparciem, które sobie dajemy i przestrzenią do rozwoju.
S.H.: Olga, w Twoim niewątpliwie bardzo napiętym grafiku znalazł się czas dla Gerlsów. Powiedz mi, jak ważne są one dzisiaj w Twoim życiu?
Olga Bołądź: Mam nadzieję, że jestem dla Gerlsów tak samo ważna, jak Gerlsy dla mnie, ponieważ dzięki Gerlsom rozwinęłam się na tyle, że postanowiłam postawić pierwsze kroki w reżyserii, a pomogły mi w tym bardzo dziewczyny – Jowita i Magda. Na początku dostałam do pracy scenariusz, który wspólnie napisałyśmy. To właśnie ten pierwszy Gerlsowy scenariusz był zaczątkiem mojej drogi reżyserskiej, którą teraz kontynuuje. W tym momencie szykuje się do dalszych kroków – wiem, że nie byłoby to możliwe bez wsparcia dziewczyn.
Moje wszystkie doświadczenia zawodowe są związane z aktorstwem – moja agentka pomaga mi w wielu kwestiach, natomiast w fundacji te rzeczy spadają na mnie. W fundacji czuje się jak zwierzę, które zostało przeniesione do innego środowiska, które nie jest dla mnie naturalne, dlatego też się uczę wielu rzeczy. Jeśli chodzi o aktorstwo to czuję się jak ryba w wodzie. Natomiast w fundacji cały czas się czegoś uczę – kierowania, bycia jedną z założycielek, fundatorek, bycia odpowiedzialnym za coś, co jest naszą spółdzielnią. Jest to dla mnie źródło radości, ale też wielu dodatkowych napięć w moim życiu. Czy się sprawdzę, czy dam radę? My się też przyjaźnimy i nie chce nikogo zawodzić, ale też chcę się czuć w tym wszystkim szczęśliwa. To jest moja droga, fundacja Gerlsy, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo dzięki niej mogę spędzać czas z przyjaciółkami, które coraz lepiej poznaję i vice versa – one poznają mnie. Fundacja daje mi również możliwość poznania samej siebie, dlatego tak bardzo zachęcam dziewczyny do robienia „swoich” rzeczy. W tym wszystkim jest dla mnie również bardzo ważna kobieca współpraca i solidarność. To daje mi dodatkowe miejsce na ziemi, gdzie się czuje potrzebna. W tym momencie jesteśmy w trakcie realizacji naszych własnych filmów – Girls storii. Niedługo ruszymy z kanałem na Youtubie. Chcemy mówić od serca o rzeczach, które są ważne oraz inspirujące. W ramach Girls Storii chcemy zapraszać dziewczyny, które są dla nas pewnego rodzaju inspiracją oraz swoimi historiami mogą wspierać inne kobiety. Ważnym jest dla nas docieranie do kobiet nie tylko z Warszawy, ale z całej Polski.
M.L: Chciałam dodać tylko bardzo ważną rzecz - film Olgi nazywa się „Alicja i Żabka” i dostał on główną nagrodę za film krótkometrażowy podczas festiwalu w Gdyni. Film opowiada o aborcji. Temat przewodni jest niezwykle ważny, ale Olga mówi o nim w konwencji magicznego realizmu, dzięki czemu możliwe jest wzbudzanie wyobraźni widza, a tym samym skłanianie go do dyskusji i refleksji.
O.B.:. Mój film będzie można zobaczyć w kinach oraz na platformie player. Polecam go wszystkim nastolatkom i ich rodzicom, ponieważ opowiada on historię czternastolatki, która zachodzi w niechcianą ciążę i próbuje dokonać aborcji, w czym pomaga jej matka. W Polsce było to trudne 10 lat temu, a co dopiero teraz… Film został nakręcony w konwencji nierelistycznej, co pozwala otworzyć głowy na tak ważny temat, jakim jest aborcja.
S.H.: Ja dodam od siebie, że film warto obejrzeć nie tylko z uwagi na tematykę, którą podejmuje, ale też na formę, którą przybrał – magiczny realizm.
Dziewczyny, chciałabym również porozmawiać z Wami o kampanii #wKobiecejGłowie, a ta kampania to również liczby. Według badań przeprowadzonych przez agencję badawczą SW Research na zlecenie Instytutu LB Medical, tylko 14% Polek zawsze rozmawia o swoich emocjach. Oznacza to mniej więcej że pozostała część kobiet rozmawia o nich sporadycznie, przy okazji momentów kryzysowych. Chciałabym zapytać Was jako Girlsy, jako kobiety, jak to wygląda u Was? Czy te rozmowy o emocjach przychodzą Wam łatwo, czy też miewacie z tym problem?
M.L.: Również byłam zaskoczona tymi wynikami badań. Z jednej strony 14% kobiet rozmawia o emocjach, z kolei 15% nigdy nie rozmawia o emocjach. A pomiędzy znajdują się kobiety, które rozmawiają o swoich emocjach, w momencie, w którym wydarzy się u nich coś bardzo złego. Z drugiej strony badania pokazują, że jesteśmy zadowolone z siebie - jesteśmy optymistkami, jesteśmy ambitne! Mamy takie wrażenie, że zostałyśmy wychowane tak, aby być perfekcyjne we wszystkim, co robimy, więc przyznanie się do porażki jest czymś trudnym albo społecznie nieakceptowalnym.
S.H.: Czasami zapominamy o tym, że poza światem w którym funkcjonujemy są też kobiety, które o terapeucie nigdy nie słyszały. Kobiety myślą, że psychoterapeuta jest tylko dla osób, które mają zaburzenia psychiczne – a to nie prawda! Możemy do niego pójść i porozmawiać o tym, co dla nas ważne. Myślę sobie, że pewnego rodzaju obowiązkiem tych 14 proc. kobiet, które zawsze rozmawiają o swoich emocjach jest szerzenie świadomości wśród kobiet na temat zdrowia psychicznego oraz wspieranie kobiet, które są słabsze psychiczne oraz mniej świadome.
O.B.: Nie wiem, czy one są słabsze. To chodzi tutaj bardziej o to, że to my mamy głos, bo siedzimy przed mikrofonem. Teraz jak rozmawiałyście to przyszło mi do głowy, że my jesteśmy bardzo uprzywilejowane, ponieważ żyjemy w dużym mieście, w którym bez problemu możesz „wygooglować” słowo terapeuta i twoim oczom ukazuje się ranking specjalistów. A wyobraźmy sobie teraz te wszystkie kobiety, które żyją w mniejszych miastach i ich dostęp do psychologów/lekarzy psychiatrów jest ograniczony, bo albo ich nie ma w danym mieście, albo ci specjaliści są poza zasięgiem możliwości finansowych kobiet. Z pewnością można wtedy stosować tzw. "samonawigację", czyli czytać książki, szukać rozwiązań na własną rękę. Można też iść na psychologię…. ;) To taki żarcik, przepraszam swoich wszystkich kolegów psychologów, ale w naszym kręgu znajomych mówiło się, że kto ma problemy z głową, ten idzie na psychologię. Ale to oczywiście żart i kompletna nieprawda.
My, jako Gerlsy i osoby szerzej rozpoznawalne, nie chcemy zajmować się jedynie końcówką własnego nosa. Chcemy pomagać kobietom i to jest właśnie nasza misja.
J.R.: Chciałabym wrócić jeszcze do tematu emocji, choć chcę dorzucić niezbyt popularny wątek. Myślę, że każda z nas powinna brać odpowiedzialność za swoje emocje. Już nie raz widziałam, a przede wszystkim sama doświadczyłam tego, jak w drodze rozwoju odkryłam emocje i chciałam stale o nich mówić; uważałam, że inni nie powinni ich ignorować. Ale tak naprawdę ode mnie zależy, co zrobię z emocjami, które pojawią się we mnie w wyniku jakiegoś zdarzenia lub sytuacji. Zawsze mogę zdecydować, czy chcę je wyrazić na zewnątrz, czy tym razem powinny zostać wewnątrz. Każda z tych dróg może być konstruktywna lub destrukcyjna. Kiedy, na przykład, przychodzę na nasze Gerlsowe spotkania i mówię „dziś jestem zła”, albo „jestem smutna”, zajmuję wtedy czas, przestrzeń i energię, ponieważ dziewczyny muszą rozwiązać mój problem. Czasem mogę sobie na to pozwolić, moje przyjaciółki chcą mnie wspierać. Ale są też takie sytuacje, kiedy powinnam pomyśleć o nich i o naszych wspólnych celach. Oczywiście, kobiety zbyt często myślą o innych, a nie o sobie, więc i tak ryzyko zajęcia sobą zbyt dużo przestrzeni jest małe ;)
O.B.: Wyobraź sobie, że zawsze zamęczasz wszystkich swoimi emocjami. Twoje przyjaciółki mają Cię dosyć, Twój mąż… dlaczego? Bo sami mają własne problemy. Wydaje mi się, że problem może tkwić w rozpoznawaniu i zarządzaniu emocjami. Bardzo często czujemy frustrację. A czemu czujemy frustrację? Ponieważ jesteśmy przebodźcowane. Bierzemy sobie na głowę tyle, że pewnym momencie przestajemy być wydajne. Nasze mamy czy babcie nie dawały sobie przyzwolenia na bycie nieidealną, ale fakt faktem – były one mniej przebodźcowane. Zajmujemy się domem, dbamy o rodzinę, a dodatkowo jesteśmy aktywne zawodowo. No ale przecież chcemy znaleźć też czas dla siebie! Ale jak to zrobić? Pójść na manicure? Może Was zaskoczę, ale to nie jest czas dla siebie… Chodzimy do manicurzystki po to, aby wyglądać na zadbaną w pracy i dobrze się prezentować.
S.H.: To bardzo cenne, co mówisz…
O.B.: Kolejny przykład – chodzenie na siłownię, czy uczęszczanie na zajęcia z Pole Dance… Robię to, ponieważ mam taki, a nie inny zawód, więc muszę być w formie i dbać o siebie. Jak nie będę w formie nie będę mogła pracować, a jak nie będę mogła pracować to stracę coś, co jest dla mnie bardzo ważne.
J.R.: To jest bardzo ważne co mówisz, ale jest jeszcze jedna kwestia a propos emocji. Chciałabym, aby kobiety wiedziały, że wyrażanie emocji to nie tylko mówienie o tym, co nas boli, ale także wyrażanie radości czy wdzięczności. Najczęściej mówi się ludziom, żeby mówili jak jest im źle, smutno, jak bardzo są wkurzeni… Ale spójrzmy na to też z drugiej strony – wyrażanie emocji to też powiedzenie sobie „super, jestem świetna, ale to ogarnęłam” albo po prostu „moje życie jest wspaniałe”.
S.H.: Przyszły mi na myśl przeprowadzone badania na temat kondycji psychicznej Polek. Wynika z nich, że kobiety bardzo mocno odczuwają takie uczucia jak radość, ciekawość czy miłość. Ale może faktycznie tego nie komunikujemy… Dziewczyny, wspieracie kampanię wKobiecejGłowie. Dlaczego akurat ten temat jest Wam bliski?
M.L.: Ponieważ jesteśmy kobietami - wiemy, że w naszej głowie dzieje się bardzo dużo i jesteśmy tego świadome. Uważam, że temat zdrowia psychicznego, nie tylko kobiet, jest bardzo często tematem pomijanym. A przecież musimy o tym rozmawiać! Dlatego chcemy wspierać kobiece akcje i rozmawiać o sprawach ważnych, które nas bolą…
S.H.: Gerlsy, a co siedzi w waszej głowie? Jakie emocje?
O.B.: Ulga, dlatego, że po dzisiejszej rozmowie mam wolne. Przez ostatni tydzień nie miałam na nic absolutnie czasu. Nie wiem czy znacie ten stan, jak idziecie do toalety, bo już tak długo trzymałyście siku i to jest właśnie ten czas wolny (śmiech)
S.H.: Albo zapominasz imienia osoby, z którą rozmawiasz, to też się zdarza.
O.B.: Ostatnio miałam taki tydzień, że miałam wrażenie, że wyparuje mi mózg. Cieszę się, bo będę miała niedługo parę dni wolnego. Nic nie będę musiała, chociaż oczywiście jest parę rzeczy, które muszę pozałatwiać. Te wszystkie sprawy będą siedziały w mojej głowie, ale ja muszę się nauczyć, żeby nie było ich za dużo. Naprawdę żaden procesor, a szczególnie mój, nie będzie w stanie tego przerobić.
M.L.: Często mam w głowie zdanie mojej serdecznej przyjaciółki Jowity, że należy dbać o swoje zdrowie psychiczne. Często o tym zapominam w natłoku zajęć… Stresuje się, ponieważ jest pandemia i zastanawiam się, czy dany projekt się odbędzie, czy nie, czy znowu nas zamkną. Staram się sobie zadawać pytanie na co mam wpływ, a na co nie mam wpływu. To pytanie naprawdę bardzo mi pomaga i stopuje wszelkie obawy, które rodzą się w mojej głowie. Jadąc na dzisiejszy wywiad, wiedziałam, że będę lekko spóźniona. Nienawidzę się spóźniać, dziewczyny coś o tym wiedzą. Potem nie mogłam znaleźć miejsca do parkowania i jeszcze bardziej się zestresowałam… I nagle pomyślałam sobie – Magda, idziesz na wywiad przeprowadzany w ramach kampanii o zdrowiu psychicznym, nie możesz sobie tego robić. Chcę się nauczyć odpuszczać. Nie muszę być idealna, mogę się potykać. Musimy umieć znajdywać swoje własne sposoby na lepsze samopoczucie. Może to być zrobienie sobie detoksu od telefonu czy pojechanie na krótkie wakacje. Uczę się tego na bieżąco, nie jestem w tym mistrzynią, ale chce być lepsza dla siebie. Wiem, że jeśli będę w złym stanie psychicznym, to ten pociąg nie pojedzie dalej.
S.H.: Jowita, a co siedzi w Twojej Gerlsowej głowie?
J.R.: Ja bardzo się osadziłam w tym, co tu i teraz. Opowiem Wam o moim poranku. Nie dlatego, że chcę się pochwalić, ale dlatego, że poranne rytuały są wspierające. Wstałam dziś rano i zaczęłam od jogi. Nie miałam na nią jakoś bardzo dużo czasu, zaledwie 30 minut. Potem zrobiłam 10 minutową medytację, wypiłam dobrą, zdrową herbatę. Zjadłam pancakes z kaszy gryczanej – bezglutenowe, wegańskie, z własnoręcznie ukręconym masłem orzechowym. To właśnie takie małe rytuały budują jakość mojego życia. Dodatkowo, jestem offline przynajmniej do 10:00. Najpierw spędzam czas sama ze sobą, co pozwala mi być twórczą. Oczywiście mój poranek nie zawsze tak wygląda. To pewien ideał, ale staram się wprowadzać do codzienności. Czasem na wszystko mam kwadrans, ale i wtedy staram się zadbać o swoje samopoczucie, bo w ten sposób dbam o wszystkich, którzy zetkną się ze mną tego dnia. Niestety bywa też tak, że chociaż wiele osób dąży do dbania o siebie to w momencie, kiedy mówię – nie mogę spotkać się przed 10:00, bo wtedy piszę. to nie spotyka się to ze zrozumieniem. Dla mnie jakość mojego życia jest podstawą mojego zdrowia psychicznego. A co się na to składa? Na przykład picie kawy z mężem, gadanie o głupotach, patrzenie sobie w oczy. Nigdy bym z tego nie zrezygnowała, dla żadnego projektu. Czasami muszę nieco „przyciaśnić” swój grafik, co budzi we mnie pewne napięcia, ale odpoczynek jest naprawdę bardzo ważny. Kiedy wypocznę, zadbam o siebie fizycznie i psychicznie, wiem, że będę super efektywna i na pewno dowiozę wszystko na czas.
S.H.: Ja na koniec coś od siebie dodam. Nieważne, czy wolicie zacząć jogę o 10 czy o 7 rano, a może lepszy jest dla was intensywny jogging. W tym wszystkim chodzi o to, abyście poczuły się dobrze. To dla Was ma być okej.
O.B.: Ktoś też musi zacząć swój dzień od zrobienia śniadania dla dzieci, prania, wyprowadzenia psa. To też jest okej. Ale znajdowanie czasu dla siebie jest bardzo ważne dla zdrowia psychicznego.
M.L.: Chciałybyśmy polecić wam książkę Julii Cameron „Droga Artysty”. Jest to 12 tygodniowy program, który pozwala popracować nad swoim dzieckiem wewnętrznym. Często dorastając zapominamy o tym małym artyście. A jak pielęgnować nasze dziecko wewnętrzne? Np. co tygodniowymi randkami artystycznymi. Można pójść na spacer, do kina, do teatru… Poświęcić sobie czas. Wtedy buduje się nasza kreatywność.
S.H.: Dziewczyny, tak na podsumowanie chciałbym, żeby każda z Was dosłownie w jednym, dwóch zdaniach powiedziała od czego zacząć dbanie o zdrowie psychiczne?
O.B.: Pozbyć się uczucia wstydu – to, że mam pewien problem nie znaczy, że jestem „wariatką”.
M.L.: We mnie rezonuje jedno zdanie - Jeżeli nic nie zmienisz, nic się nie zmieni. Jest mocne i bardzo konkretne.
J.R.: We mnie się pojawiło słowo „wystarczy”. Dotyczy to też tego co Wy powiedziałyście, że ja mam taki rytuał poranka, ktoś może mieć zupełnie inny, albo w ogóle go nie mieć. Nie ma być perfekcyjnie, ma być po Twojemu. To jest dla mnie punkt wyjścia.
#wKobiecejGłowie - badanie "Stan Zdrowia Psychicznego Polek"
Większość Polek pozytywnie ocenia siebie
Według badania "Stan Zdrowia Psychicznego Polek" 86 proc. respondentek zgadza się ze stwierdzeniem, że są inteligentne, z kolei 78 proc. Polek, że są ambitne. Niemal 70 proc. Polek przyznało, że łatwo nawiązuje relacje z innymi.
Istnieją jednak sfery, z których Polki nie są zadowolone
Badanie wykazało, że aż 27 proc. Polek nie jest zadowolona z wyglądu swojego ciała, natomiast 25 proc. badanych stwierdziło, że nie czuje się spełnionych we wszystkich przez siebie rolach społecznych - a przecież wiadomo, że jest ich bardzo dużo - matka, żona, partnerka, przyjaciółka, menadżerka, często opiekunka ogniska domowego...
Rodzina ma największy wpływ na stan zdrowia psychicznego kobiet
Rodzina, w tym przede wszystkim dzieci, napędza kobiety do działania, daje dużo emocji, a także najbardziej wpływa na stan zdrowia psychicznego. Według badania 6 na 10 Polek jest zadowolonych z obszaru swojego życia, definiowanego jako dom i rodzina.
Rola mediów społecznościowych w życiu Polek
Ponad 70 proc. kobiet stwierdziło, że media społecznościowe i publikowane w nich treści mają ogromny wpływ na ich samoocenę, a w rezultacie na zdrowie psychiczne. Okazuje się również, że dla ponad 50 proc. Polek media społecznościowe odgrywają w dzisiejszych czasach kluczową rolę w kontaktach z innymi ludźmi oraz są ważnym źródłem wiedzy na temat dbania o swoje zdrowie, szczególnie w czasach pandemii.
Czy Polki rozmawiają o swoich emocjach?
Większość Polek (61 proc.) stara się poprawić swoje samopoczucie rozmową z kimś bliskim. Jednak tylko 14 proc. kobiet zawsze rozmawia o swoich emocjach, a prawie 2/3 kobiet rozmawia o swoich emocjach tylko w konkretnych sytuacjach, które są stresujące i problematyczne.
COVID-19 vs. profilaktyka zdrowia psychicznego
Z badania "Zdrowie Psychiczne Polek" wynika, że prawie 49 proc. kobiet zmieniło podejście do profilaktyki zdrowotnej. Niemal 47 proc. badanych dopóki czuje się dobrze, nie ma potrzeby umawiania się na wizyty lekarskie. Niestety, przeprowadzone badanie pokazało również, że 21 proc. Polek całkowicie zrezygnowało z tradycyjnych wizyt w gabinecie z powodu strachu przed zarażeniem się koronawirusem.

"Badanie Stanu Zdrowia Psychicznego Polek" przeprowadzone na zlecenie Instytutu LB Medical. Badanie zrealizowane w dn. 3-9 grudnia 2020 przez Agencję SW Research metodą wywiadów indywidualnych (IDI online) za pośrednictwem aplikacji ZOOM, z wykorzystaniem kamer internetowych.
"Badanie profilaktyka zdrowotna w czasach COVID-19 i wpływ mediów społecznościowych na samoocenę kobiet" przeprowadzone na zlecenie Instytutu LB Medical. Badanie zrealizowane w dniach 2-3 marca 2021 przez agencję SW Research, n=805, metoda badawcza CAWI.
Konferencja #wKobiecejGłowie otwierająca kobiecą odsłonę kampanii #NASZAwtymGŁOWA
Serdecznie zapraszamy na spotkanie online inaugurujące kampanię na rzecz zdrowia psychicznego kobiet - #wKobiecejGłowie. Podczas konferencji premierowo zaprezentujemy wyniki badań na temat kondycji psychicznej Polek oraz poruszymy najważniejsze zagadnienia z obszaru zdrowia psychicznego. Przedstawimy problemy, z jakimi najczęściej borykają się panie w życiu codziennym.
W spotkaniu wezmą udział:
Aneta Grzegorzewska, Dyrektor Pionu Korporacyjnego i Relacji Zewnętrznych Gedeon Richter Polska, która opowie, dlaczego troska o zdrowie kobiet jest najważniejsza.
Dorota Bieniek-Kaska, Prezes Instytutu LB Medical i Inicjatorka kampanii, która zdradzi nam, skąd wziął się pomysł na kampanię, której głównymi bohaterkami są właśnie kobiety.
Olga Bołądź, Magdalena Lamparska, Jowita Radzińska – założycielki Fundacji Gerlsy, które przedstawią nam z jakimi problemami najczęściej zmagają się panie.
dr n. med. Magdalena Namysłowska – psychiatra i psychoterapeuta, Warszawski Ośrodek Psychoterapii i Psychiatrii, z którą porozmawiamy na temat zdrowia psychicznego kobiet w praktyce klinicznej.
prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta – ginekolog, endokrynolog, seksuolog, Kierownik Katedry Zdrowia Kobiety Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Ekspertka wyjaśni, w jaki sposób choroby przewlekłe związane z zaburzeniami hormonalnymi u kobiet wpływają na zdrowie psychiczne kobiet.
Justyna Babula – przedstawicielka Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research, która przedstawi nam najnowsze wyniki badań dotyczące kondycji psychicznej Polek.
Spotkanie poprowadzi Sandra Hajduk, redaktor prowadząca portalu Gala.pl
Zaproś swoją koleżankę, przyjaciółkę, mamę, babcię! Bądźmy razem!

Instytut LB Medical oraz Gedeon Richter ruszają z kobiecą odsłoną kampanii #NASZAwtymGŁOWA – #wKobiecejGłowie
Kobieta w ciągu całego swojego życia ma do odegrania wiele ról społecznych – jest przecież żoną, matką, przyjaciółką, menadżerką, nierzadko żywicielką rodziny. A jak pokazało najnowsze badanie opinii na temat stanu zdrowia psychicznego Polek, przeprowadzone na zlecenie Instytutu LB Medical przez SW Research, 25% z nich nie czuje się spełniona we wszystkich rolach, jakie odgrywa na co dzień (1). Dlatego, z troski o dobre samopoczucie kobiet, ich kondycję psychiczną oraz emocjonalną, startuje kampania #wKobiecejGłowie. Jej inicjatorem jest Instytut LB Medical, a głównym partnerem Gedeon Richter. Kampania ma na celu zapewnienie kobietom przestrzeni do rozmów o ich emocjach, codziennych przeżyciach i doświadczeniach, dzięki czemu każda kobieta będąca w potrzebie może poczuć się wysłuchana i zrozumiana.
Dlaczego to właśnie kobiety są głównymi bohaterkami kampanii?
Według prof. Daniela Freemana kobiety od 20 do 40% częściej niż mężczyźni zapadają na różnego rodzaju choroby psychiczne. Przyczyna? Stres związany z koniecznością godzenia przez panie wielu życiowych ról, które są pełnione na co dzień, i które często bywają wyczerpujące, bo kobiety we wszystkich tych rolach chcą być idealne. Dlatego to ważne, by sprawdzić i zdiagnozować, co mieści się #wKobiecejGłowie, mówić o tym otwarcie i przede wszystkim przychodzić z pomocą.
Idea przyświecająca projektowi #wKobiecejGłowie powstała z potrzeby serca i troski o zdrowie psychiczne kobiet. Jestem kobietą i wiem, jak trudno jest być równocześnie matką, żoną, przyjaciółką, szefową. Nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli. Momenty słabości są wpisane w życie każdego człowieka. Ważne jednak by wiedzieć jak je przezwyciężyć i zapanować nad burzą emocji, która rozkręca się w naszych głowach. Poprzez tę kampanię chcemy wesprzeć kobiety w trudnych momentach, przekazać wskazówki, które ułatwią im codzienne funkcjonowanie. Zdrowie zaczyna się w głowie, w kobiecej głowie, dlatego kampania została poświęcona właśnie paniom - mówi Dorota Bieniek-Kaska, prezes Instytutu LB Medical, pomysłodawczyni kampanii #wKobiecejGłowie.
Z badań wynika, że 50% kobiet zmieniło swoje podejście do profilaktyki zdrowotnej: ponad 46% pań dopóki czuje się dobrze, nie ma potrzeby umawiania wizyt u lekarzy, a ponad 20% całkowicie zrezygnowało z tradycyjnych wizyt w gabinecie z powodu strachu zarażenia się koronawirusem (2)
Ochrona zdrowia również tego psychicznego powinna być szczególnym priorytetem, dlatego w ramach inicjatywy chcemy uświadamiać, jak bardzo ważne jest sięgnięcie po pomoc w odpowiednim momencie.
Zaburzenia psychiczne mają wiele twarzy, ale również i źródeł. Owszem, codzienny stres, przeciążenie związane z nadmiarem obowiązków, praca, finanse mają ogromny wpływ na samopoczucie kobiet, ale to jednak biologia ma w tym obszarze swój duży udział. To interakcja predyspozycji genetycznych ze stresorami środowiskowymi powoduje reakcję depresyjną. Dlatego czynniki środowiskowe tak naprawdę inaczej wpływają na osoby z genetycznymi predyspozycjami do zaburzenia niż na te, które tych predyspozycji nie mają. W przypadku kobiet dochodzą jeszcze wahania hormonalne, które powodują rozdrażnienie, zmiany nastroju, i które mogą doprowadzić również do depresji – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta, ginekolog, endokrynolog, seksuolog, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Co kryje się #wKobiecejGłowie?
Analizując wyniki badań na temat stanu zdrowia psychicznego Polek zauważyłam, jak bardzo kobiety są skupione na swoich obowiązkach, zapominając o trosce o siebie, poświęcaniu uwagi sobie i swojemu zdrowiu. Byłam zaskoczona pozytywnymi reakcjami kobiet na codzienne wypełnianie dzienniczka emocji, który jak się okazało, był dla nich bodźcem do tego, by zatrzymać się na chwilę i przeanalizować swoje samopoczucie oraz towarzyszące na co dzień emocje. Co z tego wynikło? Wraz z upływem czasu panie gorzej oceniają swoje samopoczucie. 52% kobiet stwierdziło, że ich samopoczucie pogorszyło się przez wybuch pandemii COVID-19. W skali miesiąca mimo odczuwanej miłości (44%), optymizmu (43%), kobiety często odczuwają przykre stany emocjonalne takie jak: obawa, strach, przerażenie (35%). Sytuacja pandemiczna z pewnością miała ogromny wpływ na pojawiające się lęki, czy zmartwienia, chociażby w zakresie pracy, zarobków, niepewnego jutra. Co dziesiąta Polka zawsze lub prawie zawsze odczuwa stres o finanse. (3) Dlatego uważam, że kampania #wKobiecejGłowie to strzał w dziesiątkę. Temat zdrowia psychicznego kobiet był zamieciony pod dywan, a przecież jest niezbędny i jak się okazuje bardzo potrzebny – mówi Justyna Babula, Agencja Badań i Opinii SW Research.
#wKobiecejGłowie z Gedeon Richter
#wKobiecejGłowie to jedna z odsłon kampanii #NASZAwtymGŁOWA, której inicjatorem jest Instytut LB Medical. Celem kampanii jest skoncentrowanie uwagi na zdrowiu kobiet, jako grupy społecznej szczególnie narażonej na zaburzenia psychiczne. Dlatego wraz z Gedeon Richter chcemy przełamywać tabu i przede wszystkim dawać paniom poczucie zrozumienia oraz przestrzeń do rozmów na temat towarzyszących im na co dzień emocji i problemów, z którymi się mierzą.
Gedeon Richter troskę o zdrowie kobiet ma wpisaną w swoją misję, dlatego z pełnym przekonaniem zaangażowaliśmy się w kampanię społeczno-edukacyjną #wKobiecejGłowie. Uważamy, że każda kobieta bez wyjątku, zasługuje na wsparcie i my to wsparcie chcemy dawać. Mogę śmiało powiedzieć, że działania w trosce o kobiety i ich zdrowie jest naszą codziennością – mówi Aneta Grzegorzewska, Dyrektor Pionu Korporacyjnego i Relacji Zewnętrznych Gedeon Richter Polska. Oraz dodaje: W tym roku obchodzimy 120lecie istnienia naszej firmy i przez ten czas niezmiennie angażujemy się w różne inicjatywy na rzecz kobiet, w te związane ze zdrowiem, ale także z niezaspokojonymi potrzebami w zakresie ekonomii czy prawa. Uruchomiliśmy infolinię z myślą o kobietach będących w trudnej sytuacji życiowej. Tak naprawdę dokładamy wszelkich starań, aby ułatwić kobietom życie w zdrowiu i w dobrej kondycji emocjonalnej. Zgodnie z wynikami najnowszego badania opinii tylko 14% Polek zawsze rozmawia o swoich emocjach, a prawie 2/3 kobiet komunikuje je tylko w konkretnych sytuacjach lub jest w stanie mówić tylko o konkretnych emocjach, skrywając pozostałe (4). Czy nie czas to zmienić? Jako firma dbamy o kobiety, troszczymy się i jesteśmy ich partnerem na każdym etapie ich życia – chcemy nieść im pomoc bez względu na wiek, miejsce zamieszkania czy status majątkowy.
Co przed nami?
Kampania #wKobiecejGłowie to nie tylko słowa. Chcemy prężnie działać w tematyce zdrowia psychicznego kobiet, zapraszając inne podmioty do współpracy. Dzięki zaangażowaniu Fundacji Gerlsy będziemy inicjować wywiady z wybitnymi ekspertami, warsztaty dla kobiet, poszerzające horyzonty rozmowy, których głównymi bohaterkami będą właśnie panie. W kobiecej odsłonie kampanii oddamy głos kobietom, aby poczuły się ważne oraz nauczyły się troski o siebie. Pokażemy razem, że zdrowa kobieta, to szczęśliwa kobieta i jej cała rodzina.
Wiemy jak my kobiety żyjemy na co dzień. Pewnie gdyby nie kalendarz, trudno byłoby nam się w tych wszystkich obowiązkach i codziennych sprawach połapać. Żyjemy pod ciągłą presją, stawiamy czoła wielu trudnościom, też tym nieprzewidzianym, i często trudno jest nam kobietom skupić się na emocjach dnia codziennego i nad nimi zapanować. Ogromne znaczenie dla zdrowia psychicznego ma samoakceptacja – akceptacja wyglądu, ale i siebie, jako unikalnej jednostki i samoocena. Z badań zleconych przez Instytut LB Medical wynika, że 65% Polek zgadza się ze stwierdzeniem, że akceptują swoje ciało, jednak 27% respondentek nie jest z niego zadowolona! (5) Nie pomaga tu zapewne przez nie mediów społecznościowych i dążenie do bycia taką, jak prezentują się inni w mediach społecznościowych. Dlatego chcemy mówić głośno o tym, że przekazy mediów społecznościowych często nie są prawdziwe – mówi Olga Bołądź, aktorka, Fundacja Gerlsy.
I dodaje: Temat zdrowia psychicznego kobiet jest bardzo potrzebny. Fundacja Gerlsy jest inicjatywą zrodzoną z pasji, zapału do działania i solidarności kobiet. Chcemy wspierać kobiety i dawać im przestrzeń do tego, by mogły mówić własnym głosem o swoich sprawach i sprawach dla nich ważnych. #wKobiecejGłowie to dopełnienie naszych działań, dlatego zaangażowanie się w tę kampanię było dla nas czymś oczywistym i cieszymy się, że możemy wspólnie przekazywać dobro innym kobietom, które naprawdę tego potrzebują.
(1) „Badanie stanu zdrowia psychicznego Polek” przeprowadzone na zlecenie Instytutu LB Medical. Badanie zostało zrealizowane w dn. 3-9 grudnia 2020 przez agencję SW Research metodą wywiadów indywidualnych (IDI online) za pośrednictwem aplikacji ZOOM z wykorzystaniem kamer internetowych.
(2) „Badanie profilaktyka zdrowotna w czasach COVID-19 i wpływ mediów społecznościowych na samoocenę kobiet” przeprowadzone na zlecenie Instytutu LB Medical. Badanie zostało zrealizowane w dn. 2-3 marca 2021 przez agencję SW Research, n=805, metoda badawcza CAWI.
(3) „Badanie stanu zdrowia psychicznego Polek” przeprowadzone na zlecenie Instytutu LB Medical. Badanie zostało zrealizowane w dn. 3-9 grudnia 2020 przez agencję SW Research metodą wywiadów indywidualnych (IDI online) za pośrednictwem aplikacji ZOOM z wykorzystaniem kamer internetowych.
(4) tamże
(5) tamże
#PracujzGłową - najnowsze dane dotyczące kondycji psychicznej pracowników oraz pracy zdalnej
Praca zdalna jest dla Polaków uciążliwa
Według badania "Praca Zdalna" przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Instytut LB Medical w ramach kampanii #PracujzGłową niemal 41 proc. respondentów przyznało, że czuje wyczerpanie psychiczne w związku z ciągłym przebywaniem w domu. Z kolei 41 proc. Polaków deklaruje, że mniejszą motywację do pracy ze względu na pracę zdalną. 34 proc. ankietowanych przyznaje, że praca zdalna jest dla nich uciążliwa.
Dlaczego praca zdalna jest dla Polaków uciążliwa?
Okazuje się, że główną przyczyną jest brak kontaktu z drugim człowiekiem - niemal 45 proc. ankietowanych przyznaje, że to właśnie brak kontaktu ze współpracownikami wpływa na uciążliwość pracy zdalnej. Z kolei prawie 44 proc. badanych podkreśla, że podczas pracy zdalnej ciężej jest się skupić na pracy. Co więcej, wśród powodów, przez które praca zdalna jest dla Polaków uciążliwa wyróżnia się brak odpowiedniego sprzętu do pracy (31,1 proc.), łączenie pracy z opieką nad dziećmi (31,3 proc.) oraz wydłużenie procesu współpracy w zespole (23,9 proc.)
Praca a kondycja psychiczna Polaków
Według badania "Kondycja Psychiczna Pracowników" wynika, że 52 proc. pracowników wykonuje swoje obowiązki gorzej ze względu na pogorszenie kondycji psychicznej. Z kolei 5 proc. respondentów jest niezdolna do pracy, ze względu na zły stan psychiczny. Są też dobre wiadomości - 10 proc. Polaków przyznało, że dzięki wykonywanej pracy zawodowej poprawia swoją kondycję psychiczną.
Depresja - Polacy decydują się na urlop, a nie na zwolnienie lekarskie
Depresja jest wciąż tematem tabu - 42 proc. Polaków przyznało, że skorzystało z urlopu, a nie ze zwolnienia lekarskiego w przypadku zdiagnozowanej depresji w obawie przed ujawnieniem prawdy, natomiast 33 proc. ankietowanych w obawie przed utratą pracy. Innymi powodami, dla których Polacy wybierają urlop jest obawa przed nieprzyjemnościami ze strony przełożonego (17 proc.), naśladowanie swoich współpracowników, którzy robili tak wcześniej (17 proc.) oraz niewiedza - aż 25 proc. ankietowanych nie wie, że w przypadku zachorowania na depresję może skorzystać ze zwolnienia lekarskiego!
Polacy wolą pracować z biura
Ponad połowa Polaków (51 proc.) przyznaje, że woli pracować z biura. Jak wynika z badania, głównym tego powodem jest wydłużenie czasu pracy - aż 36 proc. ankietowanych zadeklarowało, że podczas pracy zdalnej czas ich pracy - w porównaniu do pracy w biurze - jest dłuższy nawet o 4 godziny!

Badanie „Kondycja Psychiczna Pracowników” zrealizowane na zlecenie Instytutu LB Medical przez SW Research w dn. 22.10 -27.10.2020, n = 1022, metoda badawcza CAWI Badanie „Praca zdalna” zrealizowane na zlecenie Instytutu LB Medical przez SW Research w dn. 20.02 – 23.02.2021, n = 815, metoda badawcza CAWI.
Rusza nowa kampania społeczno – edukacyjna #PracujzGłową pod patronatem Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych!
Według badań na temat kondycji psychicznej pracowników aż 31% Polaków stwierdziło, że praca zawodowa lub atmosfera w pracy negatywnie wpływa na ich kondycję psychiczną. Co więcej, prawie połowa badanych (49 %.) stwierdziła, że ich praca jest stresująca, co jest jednym z powodów, który ma znaczący wpływ na ich samopoczucie. (1) Jak wskazują dane pochodzące z Eurostatu, Polacy spędzają w pracy średnio 33,5 lat. Jest to bardzo długi okres czasu, dlatego warto zadbać o to, by nasza praca przebiegała w zdrowej i sprzyjającej atmosferze. A to zależy zarówno od podejścia pracodawcy, jak i pracownika. To właśnie dlatego Instytut LB Medical wraz z Federacją Przedsiębiorców Polskich organizują kampanię #PracujzGłową, na rzecz zdrowia psychicznego w miejscu pracy.
#PracujzGłową - łatwo powiedzieć
Praca to nieodłączny element naszego życia. Chcąc, czy nie, musimy zarabiać, by móc utrzymać siebie, swoją rodzinę, zadbać o swoje potrzeby żywieniowe, czy materialne. Dzisiaj, w dobie pandemii, kiedy tak naprawdę praca przeniosła się do domu, trudno jest osiągnąć balans pomiędzy życiem prywatnym, a zawodowym.
Pracujemy więcej i stresujemy się też więcej. Pandemia i zmiany z nią związane w naturalny sposób wyzwoliły u nas reakcje stresu. Z ewolucyjnego punktu widzenia, psychologiczna reakcja stresowa jest czymś pozytywnym i potrzebnym, ponieważ pozwala nam przetrwać. Jednak problemy zaczynają się wtedy, gdy ona się nie wyłącza. Wskutek tego, hormony takie jak kortyzol i adrenalina, utrzymują się na wysokim poziomie przez dłuższy czas, co prowadzi do nadciśnienia i osłabienia systemu odpornościowego. Pracownicy są tą grupą społeczną, której bardzo często stres jest stałym towarzyszem codziennej pracy. To on znacząco wpływa na poziom realizacji celów, kreatywność, tempo uczenia się, czy też jakość obsługi klientów. Warto podkreślić, że na wypalenie zawodowe cierpi co czwarty Polak! A Polska jest na trzecim miejscu w Europie z największą liczbą osób, które doświadczyły wypalenia zawodowego! (2) Dlatego to niezwykle ważne, by zadbać o zdrowie psychiczne pracowników, jako grupy szczególnie narażonej na stres. Przecież można stworzyć przyjazne środowisko pracy, trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić i tutaj nie ukrywajmy, ale dużą rolę odgrywają właśnie pracodawcy – Jagna Ambroziak, psycholog i psychoterapeuta z Warszawskiego Ośrodka Psychoterapii i Psychiatrii
Zdrowie psychiczne pracowników tematem tabu
Jak wskazuje raport ADP „Workforce View in Europe 2019”, zarówno przełożeni jak i pracodawcy nie są wsparciem dla swoich pracowników. Tylko 8,3%. pracowników wyjawiłoby prawdę o swoich problemach natury psychicznej. Badanie „Kondycja psychiczna pracowników” , przeprowadzone na potrzeby kampanii #PracujzGłową wskazuje, że 42%. polskich pracowników nie przyznałoby się do swoich zaburzeń psychicznych w miejscu pracy. Z kolei u ponad połowy Polaków gorsza kondycja psychiczna sprawia, że słabiej wykonują swoje obowiązki zawodowe. 65%. respondentów zadeklarowało, że zła organizacja, chaos i nieprzewidywalność jest źródłem stresu w pracy, a 47%, że to właśnie tempo pracy, czyli nadmiar zadań i krótki czas na ich realizację ma negatywny wpływ na ich samopoczucie. Trzema głównymi czynnikami, które wpływają negatywnie na kondycję psychiczną pracownika, są: zbyt niskie zarobki (58%), stres w pracy (49%) i brak poczucia docenienia przez pracodawcę (45%).
Rola pracodawców w trosce o zdrowie psychiczne pracowników
Badanie „Kondycja psychiczna pracowników” pokazało, że zła organizacja, chaos, nieprzewidywalność jest największym źródłem stresu w pracy (65%) oraz tempo pracy, czyli nadmiar obowiązków i krótki czas na ich wykonanie (u 47% respondentów). A praca zdalna jest uciążliwa dla ponad 26%. osób badanych. Główne powody, dla których ta forma pracy jest obciążeniem to m.in. mniejsza motywacja do pracy (46,1%.), czy trudność ze skupieniem się na pracy (43,6%) (3). Te dane to dla nas pracodawców ogromne wyzwanie! Pracodawcy powinni jak najszybciej zacząć działać, aby zadbać o pracowników. Federacja Przedsiębiorców Polskich dostrzega problem, dlatego też zaangażowała się w kampanię. Chcemy szerzyć świadomość na temat zdrowia psychicznego, otwarcie o tym mówić i przede wszystkim wspierać zarówno pracowników jak i pracodawców w trudnych sytuacjach, których doświadczają. W końcu NASZAwtymGŁOWA, by zadbać o ich komfort pracy. Dlatego uważam, że właśnie ten komfort pracy powinien być dla nas wszystkich priorytetem i do tego chcemy dążyć. Kampania #PracujzGłową jest inicjatywą wyjątkową, potrzebną i niezbędną, dlatego cieszymy się, że możemy być jej częścią – Marek Kowalski, Przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Kampania #PracujzGłową pod honorowym patronatem Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
Kampania #PracujzGłową otrzymała patronat honorowy Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To jedna z odsłon projektu #NASZAwtymGŁOWA, którego główną misją jest edukacja pracowników i pracodawców w kontekście profilaktyki zdrowia psychicznego w miejscu pracy. Przeciążenie z powodu nadmiaru obowiązków, wielu nadgodzin, długotrwałej pracy pod presją czasu może doprowadzić do problemów takich jak: depresja, wypalenie zawodowe, czy chroniczne zmęczenie. Mamy świadomość, że problemy zawodowe mogą stanowić podłoże zaburzeń psychicznych, dlatego chcemy temu przeciwdziałać. Pragniemy pokazać, że zdrowa głowa pracownika to głowa kreatywna, pełna pomysłów, zmobilizowana i przede wszystkim odporna na stres i wszelkie przeciwności.
Od marca 2020 roku zarówno Polska, jak i świat zmaga się z pandemią COVID-19. Tam, gdzie było to możliwe została wprowadzona praca zdalna. Opinie na temat takiej formy pracy są podzielone. Dla wielu osób praca zdalna jest idealnym rozwiązaniem, innym trudno jest się odnaleźć w rzeczywistości pozabiurowej. Zmiany, które wymusiła na nas pandemia wpłynęły negatywnie na samopoczucie i jakość życia, a co za tym idzie również na zdrowie psychiczne. Stres, spadek wydajności w pracy, alienacja, czy depresja coraz częściej uwidacznia się w środowisku zawodowym. Należy zapobiegać sytuacjom generującym zagrożenia psychospołeczne. Zdrowie psychiczne pracowników znajduje się w centrum zainteresowań naszego resortu, dlatego kampania #PracujzGłową otrzymała patronat honorowy Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii – Iwona Michałek, Wiceminister Rozwoju, Pracy i Technologii.
W I połowie 2020 roku liczba zwolnień lekarskich w Polsce z powodu epizodu depresyjnego i zaburzeń depresyjnych nawracających wzrosła o 72% w porównaniu z analogicznym okresem w roku 2019. Przełożyło się to na aż 20 mln dni absencji w pracy! (4) Te dane mówią same za siebie. Z powodu pandemii widzimy narastający problem w zakresie zdrowia psychicznego w środowisku pracowników i pracodawców. Zależy nam na pokazaniu skali problemu i jego nagłośnieniu, ale przede wszystkim na zmotywowaniu całego środowiska do realnego działania. To niezwykle ważne i zarazem trudne, by sprostać oczekiwaniom pracowników i zapewnić im niezbędny komfort pracy. Każdy z nas jest pracownikiem i każdy pragnie być w takim miejscu pracy, w którym się rozwija i przede wszystkim czuje się dobrze. To wyzwanie dla nas wszystkich! Także dla pracowników, nie tylko pracodawców. Dlatego kolejna odsłona kampanii została poświęcona właśnie tej grupie społecznej szczególnie narażonej na długotrwały stres. Pragniemy zmienić podejście do zdrowia psychicznego w środowisku zawodowym poprzez edukację i społeczny dialog. Chcemy promować zdrowie psychiczne w miejscu pracy i podejmować tematy trudne, bo to właśnie dzięki nim stajemy się silniejsi – Dorota Bieniek–Kaska, Prezes Instytutu LB Medical.
(1) Badanie „Kondycja psychiczna pracowników” zrealizowane na zlecenie Instytutu LB Medical przez SW Research w dn. 22.10-27.10.2020, n = 1022, metoda badawcza CAWI (2) Badanie STADA „The Future of Your Health” 2019 (3) Badanie „Praca zdalna” zrealizowane na zlecenie Instytutu LB Medical przez SW Research w dn. 20.02 – 23.02.2021, n = 815, metoda badawcza CAWI. (4) Dane ZUS za okres styczeń – czerwiec 2020
Rozmawiajmy o depresji, nie tylko od święta - spotkanie live z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Depresją
Według raportów WHO, na depresję cierpi około 350 milionów ludzi, co czyni ją drugą najczęściej występującą chorobą na świecie a do 2030 roku przesunie się na miejsce pierwsze. Za sprawą pandemii ten czarny scenariusz może nastąpić szybciej. W Polsce szacuje się, że zmaga się z nią około 1,5 miliona osób. Jak pokazały badania na temat nastrojów Polaków w czasie epidemii, pandemia jeszcze bardziej pogłębiła negatywne nastroje Polaków. Emocje, które towarzyszą ludziom w związku z COVID-19 to głównie niepokój, lęk (36 proc.) lub nawet strach czy przerażenie (31 proc.). Prawie połowa Polaków przynajmniej raz w tygodniu odczuwała w tym czasie obciążenie psychiczne (46 proc.)!
Depresja a świadomość społeczna
Depresja dotyka ludzi w różnym wieku niezależnie od płci, wykształcenia czy statusu społecznego. Wciąż zbyt często jej objawy są bagatelizowane, traktowane jako „gorszy dzień”, „chwilowa fanaberia”, „permanentne lenistwo” czy wynik „burzy hormonów”. A co więcej 70 proc. społeczeństwa uważa, że choroba związana z psychiką jest chorobą przynoszącą wstyd chorującemu, jak i osobom mu najbliższym.[i] Świadomość społeczna w zakresie postrzegania depresji jest bardzo niska, co może prowadzić do wykluczenia społecznego osób nią dotkniętych. Tematy związane ze zdrowiem psychicznym wciąż są tematami wstydliwymi, tabu. #NASZAwtymGŁOWA, by stwarzać przestrzeń do otwartych rozmów, dlatego z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Depresją w ramach kampanii zorganizowana została rozmowa na żywo z psycholożką na temat depresji. Każdy może wziąć aktywny udział w tym wydarzeniu, gdyż zaplanowany został czas na odpowiedzi na pytania internautów.
Liczby związane ze wzrostem zachorowań na depresję są zatrważające. Chorych przybywa, problem narasta, a wciąż mamy wiele utrudnień w zakresie leczenia. Niestety depresja wciąż bardzo często jest chowana w kieszeń, maskowana. Chcemy przełamywać te bariery i stwarzać przestrzeń do rozmów trudnych. Dlatego z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Depresją organizujemy streaming na żywo na naszym profilu facebookowym Nasza w tym głowa z udziałem wybitnej ekspertki Katarzyny Grott z Warszawskiego Ośrodka Psychoterapii i Psychiatrii, na którą wszystkich serdecznie zapraszam! Mając też świadomość, że edukacja jest niezbędna i bardzo Polakom potrzebna, wystartowaliśmy z portalem www.naszawtymgłowa.pl, na którym można znaleźć ważne informacje na temat zdrowia psychicznego i jego zaburzeń oraz wywiady z ekspertami, artykuły, czy podcasty. Chcemy uwrażliwić społeczeństwo na pierwsze objawy depresji. Chcemy przekazywać wskazówki, jak można przeciwdziałać depresji, ale też jak wspierać osoby chore. A depresję można przezwyciężyć tylko trzeba wiedzieć, do jakiego specjalisty się udać i kiedy należy podjąć ten pierwszy krok. Dlatego też obchodząc Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją pragniemy odczarowywać temat tabu, jakim jest właśnie zdrowie psychiczne - mówi Dorota Bieniek-Kaska, pomysłodawczyni kampanii #NASZAwtymGŁOWA.
Początek depresji. Jak wyczuć ten moment?
Myślę, że to pytanie pojawia się w głowach wielu Polaków. Przecież nie każdy smutek jest od razu objawem depresji. A więc kiedy tak naprawdę kończą się emocje, a zaczyna się depresja? Jeśli zauważamy u siebie od dłuższego czasu obniżony nastrój, niemal codziennie czujemy się wyczerpani, nie mamy chęci do życia, zauważamy brak apetytu, problemy ze snem, trudności z myśleniem i koncentracją, a każda podjęta aktywność fizyczna, nawet taka jak chociażby podniesienie się z łóżka, staje się wyzwaniem – powinniśmy pomyśleć o konsultacji z psychologiem bądź psychoterapeutą. Możliwe, że będą to pierwsze symptomy depresji, jednak by móc to stwierdzić niezbędna jest wizyta u specjalisty. Dlatego zawsze apeluję i podkreślam, że brak naszej odpowiedzialności za własne zdrowie może zrujnować nasze życie, które mamy jedno. Dlatego zdecydowanie warto udać się na konsultację, zdiagnozować problem i jeśli będzie to konieczne – podjąć leczenie. Zdrowie zaczyna się w naszych głowach, dlatego powinniśmy robić wszystko, by uniknąć przykrych konsekwencji, jakie niesie za sobą depresja. Przecież każdy z nas zasługuje na szczęście - mówi Sulimir Szumielewicz, psycholog, psychotraumatolog, terapeuta EMDR, suicydolog kliniczny.
Jak wspierać w depresji, a czego nie robić?
Wsparcie ze strony osób najbliższych jest ważne i bardzo potrzebne. Często pomagamy, jak umiemy, a to nie zawsze jednak spotyka się z pozytywnym odbiorem przez osobę chorą. Zatem czego powinniśmy unikać, a jak wspierać, by pomóc w pokonaniu depresji? O te kilka cennych wskazówek zapytaliśmy naszą ekspertkę Katarzynę Grott, psychologa z Warszawskiego Ośrodka Psychoterapii i Psychiatrii.
Po pierwsze musimy mieć świadomość, że osoby borykające się z depresją są bardzo wrażliwe. Ciągłe poczucie winy, przejmowanie odpowiedzialności za większość doświadczonych, przykrych sytuacji, czy przygnębienie to przecież bardzo częste objawy depresji. Unikajmy zatem stwierdzeń typu „nie marudź, inni mają gorzej” albo „głowa do góry. Nie możesz tak ciągle użalać się nad sobą!”. Powiedzmy sobie szczerze - takie pseudo rady w niczym nie pomogą, a wręcz przeciwnie, tylko zaszkodzą - mówi ekspertka.
Charakterystyczne dla depresji jest m.in. obniżone samopoczucie, czyli właśnie przeżywanie tych negatywnych emocji. Musimy wiedzieć, że osoba w epizodzie depresji nie znajduje motywacji do działania, trudno jest jej snuć plany na przyszłość czy marzyć. Komunikaty w postaci „weź się w garść”, „przestań się mazać, tylu ludzi na świecie umiera z głodu” trudno odbierać jako wsparcie. W rezultacie osoba z depresją nie czuje się rozumiana, a na dodatek samotna. Zatem pytanie brzmi jak wspierać? Przede wszystkim być. To ważne, by towarzyszyć takiej osobie na co dzień, ale też nie w sposób nachalny. Możemy wyjść razem na spacer, zjeść wspólnie posiłek, czy po prostu porozmawiać na temat wspólnych zainteresowań. To ważne, by osoba chora wiedziała, że jest ważna i otrzymała wsparcie, chociażby poprzez słowa: będę przy Tobie, przetrwamy ten trudny czas razem”. Czasami mniej oznacza więcej, dlatego wspierajmy i kierujmy swoje słowa do osoby chorej rozsądnie - dodaje ekspertka.
Rozmawiajmy o depresji, nie tylko od święta
Z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Depresją, w ramach kampanii #NASZAwtymGŁOWA 23 lutego 2021 r. o godz. 18:00 na profilu facebookowym - Nasza w tym głowa odbędzie się transmisja na żywo na temat depresji z udziałem psycholożki Katarzyny Grott z Warszawskiego Ośrodka Psychoterapii i Psychiatrii. W trakcie wydarzenia będą poruszone najważniejsze treści dotyczące tego, kiedy należy zgłosić się do specjalisty, jak wygląda leczenie, jak dawać wsparcie, albo czy warto skorzystać z lamp antydepresyjnych. To tylko część wątków, które pojawią się w trakcie spotkania. #NASZAwtymGŁOWA, by stwarzać okazje do otwartych rozmów na temat depresji, dlatego serdecznie zachęcamy i zapraszamy do aktywnego udziału.
Link do wydarzenia: https://tiny.pl/rld5b
[1] Badanie „Barometr nastrojów Polaków w czasie epidemii” przeprowadzone na zlecenie Instytutu LB Medical. Badanie zostało zrealizowane w dniach 1-3.12.2020 przez agencję SW Research metodą wywiadów on-line (CAWI) na panelu internetowym SW Panel.[1] Raport ADP „Workforce View in Europe 2019”
Jak być dobrym szefem? Opowiada Arkadiusz Pączka, Wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Jak być dobrym szefem? Czy Polacy to potrafią? Czy trzymamy standardy zachodnich firm, czy wciąż słowo work-life-balance jest nam obce? Opowiada Arkadiusz Pączka, Wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Agnieszka Prokopowicz: Polscy szefowie już zrozumieli, że dobra atmosfera pracy jest dla nich korzystna?
Arkadiusz Pączka: Opowiem taką historię… Jedna z dużych korporacji międzynarodowych w ostatnim czasie zainwestowała w zdrowie psychiczne kluczowego managera oferując mu pomoc. Zapłacono mu za terapię. Wcześniej osoby z działu HR dowiedziały się od innych pracowników czy dostrzegły, że jest z jego stanem psychicznym (a co za tym idzie z zachowaniem) gorzej i oferują mu sesje terapeutyczne. Była to osoba kluczowa, która odpowiadała w firmie za ważne procesy w kontekście osiąganych przychodów. Zrekrutowanie kogoś na jego miejsce kosztowałoby duże pieniądze. A przedsiębiorcy liczą pieniądze i utrata dobrego pracownika po prostu się nie opłaca. To jest tez swoista inwestycja.
Atmosfera w pracy jest niewątpliwie jednym z kluczowych elementów, a dla niektórych - zwłaszcza pokolenia młodszych pracowników - nawet ważniejsza od oferowanych zarobków. Misja firmy, wartości, atmosfera w miejscu pracy, work-life-balance to dziś wskaźniki wyboru potencjalnego pracodawcy.
A.P.: Czy dotyczy to wszystkich, czy jest jednak pewien podział w oparciu o wielkość firmy czy ich pochodzenie?
A.P.: W mniejszych firmach wszystko zmienia się wolniej, w firmach rodzinnych jest jeszcze inaczej. Czym innym jest mała firma w Lublinie, w dużym mieście, a czym innym - na ścianie wschodniej, gdzie mowa o atmosferze w pracy jest na piątym miejscu. Jesteśmy w czasach pandemii i dziś w wielu firmach na hasło pracownika „źle się czuję" jest odpowiedź: „ciesz się, że w ogóle masz pracę, spójrz co się dzieje dookoła na rynku pracy”. Ale to jest krótkowzroczne, bo w dłuższej perspektywie to jednak wpływa na działalność firmy i przekłada się na wyniki.
A.P.: A firmy środka? Średniej wielkości?
A.P.: W średniej wielkości firmach szefowie powoli zaczynają dostrzegać koszt związany ze zwolnieniem pracownika, znalezieniem drugiego, rekrutacją. Czy schorzenia psychiczne wykluczają? Moim zdaniem - na ten moment - wciąż tak. Dostajesz zwolnienie z kodem choroby psychicznej, depresją i od razu Cię skreślają. Inaczej jest w przypadku chorób onkologicznych. W dużych firmach organizuje się wewnętrzne zbiórki, akcje. Organizacje pacjenckie organizowały dla firm szkolenia, jak sobie radzić w przypadku, kiedy jeden z pracowników jest chory na chorobę onkologiczną i co ma zrobić dyrektor personalny, czyli szef zespołu HR. Akcje społeczne, nagłaśnianie i oswajanie problemu zrobiło swoje! Firmy zrozumiały, że może się to zdarzyć każdemu i trzeba pokazać pracownikom zrozumienie.
A.P.: Dlatego ruszamy z kampanią o zdrowiu psychicznym w miejscu pracy...
A.P.: Właśnie. W Brukseli powstają strategie onkologiczne, kardiologiczne, ale nigdy nie słyszałem o strategii antydepresyjnej albo takiej związanej z innymi schorzeniami psychicznymi ukierunkowanymi na obszar pracy. Może dlatego, że jeszcze nie mamy danych, ale myślę, że po pandemii szybko te dane zostaną opracowane i wrzucone na agendę. Pokażą nam one jak mocno przyrasta odsetek osób z depresją. Myślę, że COVID-19 to przyspieszy. W tegorocznej edycji Światowego Forum Ekonomicznego w Davos jednym z kluczowych tematów było "Zdrowie psychiczne w miejscu pracy". Stąd pomysł na kampanię #PracujzGłową skierowaną do pracodawców jak i pracowników. Kampania jest odpowiedzią na te wyzwania i pierwszą taką organizowaną przez partnerów społecznych.
A.P.: Tym bardziej powinno nam pomóc państwo polskie...
A.P.: Mamy narodowy program zdrowia publicznego. Traktuje o profilaktyce, otyłości, uzależnieniach, ale też musi w jakimś stopniu odpowiadać na aktualne wyzwania jakie przyszły wraz z COVID-19, tj. zdrowie psychiczne w miejscu pracy. Jako inicjatorzy kampanii #PracujzGłową wystąpiliśmy do Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o dołączenie do naszej akcji, objęcie patronatem i włączenie się w kampanię. Mówmy tu wszyscy jednym głosem w tzw. partnerstwie społeczno-publicznym, aby podnosić ten problem z szerszej perspektywy tj. kosztów społecznych, systemu ubezpieczeń społecznych, rynku pracy itp. Mało jednak jest akcji społecznych, które nagłaśniają problem zdrowia psychicznego Polaków w kontekście miejsca pracy. My chcemy to zmienić.
A.P.: Piszemy tu o różnym podejściu różnych pokoleń do pracy. Obserwujesz takie zjawisko?
A.P.: Obserwuję ogromne zmiany! Kiedyś zwykły Junior, mówiąc językiem korporacyjnym, nie napisałby do członka zarządu do spraw personalnych, że on ma konflikt z szefem i czuję się w tej sytuacji źle. Pracownik cieszył się, że ma pracę nawet, jeśli szef był tyranem. Dzisiaj po tygodniu pracy ów Junior pisze do zarządu „szanowni państwo, to nie jest zgodne z zasadami naszej misji i wizji, i ja się z tym nie zgadzam”. Potrafi napisać do centrali firmy gdzieś w Europie lub USA i potem polski prezes musi się tłumaczyć, że nie stworzył dobrej atmosfery pracy i coś nie działa w zakresie zarządzania kapitałem ludzkim, różnorodności i innych obszarów. Diametralna zmiana, jak dla mnie bardzo ważna.
A.P.: Ludzie wreszcie umieją o siebie walczyć.
A.P.: Dzisiejsi 20 i 30-latkowie to są inne pokolenia, które nie boją się powiedzieć, żeby pracodawca nie wysyłał do niego maili po 21:00. A przecież każdy z nas dostał, a może wysłał kiedyś wiadomość o treści: „Przepraszam, że piszę po 22:00, ale nie chcę, żeby mi uciekło, dzisiaj to zanotuję”.
A.P.: To lekceważenie innych. Przecież pracownik czuje się wtedy w obowiązku odpisać.
A.P.: Wszystko zaczyna się od szefa. Od niego idzie wzór. Rozmawiam ostatnio dużo z szefami kadr i oni twierdzą, że prezesi nie ufają młodemu pokoleniu w zakresie pracy zdalnej. Wkurza ich, że młodzi równolegle siedzą na Instagramie i Twitterze. I nie pomyślą, że to ważne, żeby zrobili dobrze pracę. I tak ich tracą, bo młodemu pokoleniu nie zależy na kredycie mieszkaniowym, bo wolą wynajmować. Nie zależy im na aucie służbowym i nawet pracodawcy nie pytają o to na rozmowie kwalifikacyjnej. Oni pytają o misję firmy, wartości firmy, czy w piątek wychodzi się o czternastej, oraz czy jest możliwość na pięć dni, trzech dni, albo dwóch dni pracy zdalnej. Zdarza się, że zapytają, czy zespół jest międzynarodowy lub czy są wyjazdy. A na piątym miejscu jest: „okej, siądźmy do pensji. A 40-50-latkowie tu zaczynali rozmowę. Potem pytali o premię, auta, komórki i laptopy służbowe.
A.P.: Mówiłeś, że za mało jest akcji edukacyjnych. Nam zależy też na wsparciu osób wracających do pracy po depresji, czy innej chorobie związanej ze zdrowiem psychicznym.
A.P.: Kiedyś uczestniczyłem w projekcie „Choroba – pracuję z nią”. Zdobył Nagrodę Złotych Spinaczy. Pokazywał, że osoby z różnymi jednostkami chorobowymi mogą być dalej aktywnymi pracownikami w różnej formie, np. pracy zdalnej. Przecież w różnych jednostkach chorobowych praca bywa lekarstwem. Człowiek wciąż czuje się częścią zespołu, odczuwa atmosferę pracy. Rzeczywiście łatwiej jest powiedzieć o dużych firmach, które wdrażały takie programy. Świetnie się sprawdza wolontariat. Na przykład w piątki idziemy wszyscy do ośrodka pomocy dzieciom, mamy na to pół dnia i prezes też się tam pokazuje i aktywnie uczestniczy. Dużym pracodawcą jest administracja publiczna, ale nigdy nie widziałem w administracji publicznej takiej pro-pracowniczej kampanii dotyczącej zdrowia psychicznego pracownika. Liczę tutaj na dużą współpracę przy naszej kampanii i mam nadzieję ze poszczególne resorty staną z nami wspólnie do walki o zdrowie psychiczne pracowników. Niektóre instytucje administracji publicznej już się w to zaangażowały.
A.P.: Jako Instytut LB Medical będziemy dążyć do tego, aby w przyszłym narodowym programie zdrowia znalazło się właśnie zdrowie psychiczne Polaków. Mam nadzieję, że będziemy skutecznie drążyć skałę, że nasze kampanie i akcje uzyskają patronat organów rządowych. Projekt NASZAwtymGŁOWA idealnie wpisuje się w to, co powinno być strategią zdrowia publicznego na najbliższe pięć lat.
A.P.: A jakie są twoje własne doświadczenia z szefami? Wspierali cię czy utrudniali start zawodowy?
A.P.: Po studiach prawniczych zacząłem pracę w Kancelarii Premiera. Dużo z siebie dawałem, pewnie dlatego, że mój ówczesny szef mnie nakręcał w pozytywnym słowa tego znaczeniu. Czułem, że prawie "buduję ten Kraj", że mam wpływ na coś, co rzeczywiście jest dobre. I to hasło mi świtało. Miałem po prostu świetnego szefa. Co ciekawe, on z czasem przeszedł do sektora pozarządowego. Uznał, że polityka jest bardzo trudna i pewne wartości trzeba naginać. A on nie chciał. Ale miałem też zupełnie inne doświadczenie z szefami. Trafił mi się też zwierzchnik, który lubił system folwarczny, dla którego wszyscy pracownicy byli parobkami. „Dziesięciu pracowników na ulicy czeka na wasze miejsce”, wykrzykiwał na spotkaniach. W firmie była i w zasadzie jest nadal ogromna rotacja, a załoga pomimo tego, że chciała coś robić i była na swój sposób zaangażowana w jakieś procesy, to jednak gdzieś to "uciekało". Atmosfera w miejscu pracy ma kolosalne znaczenie, nie da się pewnych rzeczy "przypudrować" czy "schować" - takie kwestie dość szybko się wyczuwa, nawet na spotkaniach.
A.P.: Przydałby się psycholog w firmie, dla szefa też…
A.P.: Jeśli zachoruje kluczowa osoba np. odpowiedzialna za proces produkcji albo główny informatyk, czy główny technolog w dużej firmie to jest to kolosalna strata i duże obawy wobec prowadzonych projektów. Może dojdziemy do takich etapów/trendu zatrudniania, czy w większym stopniu współpracy na stałe z psychologami w firmie. Byłoby to pomocne. Są już firmy gdzie tworzone są stanowiska "chief happiness officer", czyli dyrektor ds. szczęścia. Jest to osoba, której zadaniem jest zwiększanie poczucia szczęścia pracowników. Utopia, wizja nie.... to już się dzieje w praktyce.









